Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Playing In The Band”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Playing In The Band”. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2020

Posłuchajmy razem Vol. 34

 

001 THE GRATEFUL DEAD – „Playing In The Band” (21:11)
- z albumu „Dick's Picks Volume One: Tampa Florida 12/19/73” (1993)

002 THE GRATEFUL DEAD – „Death Don't Have No Mercy” (10:29)
- z albumu „Live/Dead” (1969)

003 FRANK ZAPPA – „King Kong” (8:14)
004 FRANK ZAPPA – „The Orange Conty Lumber Truck II” (10:41)
- z albumu Zappa/Mothers Of Invention ?– „Ahead Of Their Time” (1993)

005 MAN - "Spunk Rock" (24:50)
- z albumu „Live At The Padget Rooms, Penarth” (1972/2007)
to nagranie jest tylko w rozszerzonej dwupłytowej wersji tego albumu z 2007 r.

Całkowity czas: 75:34

Jak z powyższego zestawienia widać najbardziej lubię długie improwizowane utwory z małą ilością tekstu i z dużą dawką muzyki instrumentalnej. Zdaję sobie sprawę z tego, że większość przeciętnych słuchaczy muzyki ludzi lubi dokładnie odwrotne proporcje w muzyce, ale ja nie jestem masowym słuchaczem.

W załączniku koncertowa wersja utworu „Playing In The Band” zespołu The Grateful Dead z koncertów tej grupy w sali Civic Center Music Hall w Oklamhoma City odbytych w dniu 15 XI 1972 r.

Kompozycja The Grateful Dead pt.: „Playing in the Band” w wersji koncertowej z długimi improwizacjami, to jedno z moich najbardziej ukochanych nagrań. Mogę go słuchać zawsze i wszędzie - dosłownie w nieskończoność.

Posłuchajmy razem Vol. 105

             VOIVOD – “Nothingface” (1989) 001 Nothingface (4:14) 002 Missing Sequences (5:49) 003 Inner Combustion (3:48) 004 Into My Hyper...