001 WISHBONE ASH - Time Was (9:46) 002 WISHBONE ASH - Sometime World (6:58) 003 WISHBONE ASH - The King Will Come (7:08) 004 WISHBONE ASH - Leaf And Stream (3:56) 005 WISHBONE ASH - Warrior (5:55) 006 WISHBONE ASH - Throw Down The Sword (5:56)
007 URIAH HEEP - Look At Yourself (5:12) 008 URIAH HEEP - July Morning (10:33) 009 URIAH HEEP - Tears In My Eyes (5:02) 010 URIAH HEEP - Shadows Of Grief (8:40) 011 URIAH HEEP - Love Machine (3:43) 012 PINK FLOYD - Free Four (4:17)
Pełny czas: 77:27
W załączniku muzycznym URIAH HEEP - Tears In My Eyes https://www.youtube.com/watch?v=TLCq9X1jAls
BUDGIE - z albumu – “Budgie” (1971) 001 Guts (4:21) 002 Everything In My Heart (0:53) 003 The Autor (6:29) 004 Nude Disintegrating Parachutist Woman (8:42) 005 Crash Course In Brain Surgery (2:38)
URIAH HEEP - z albumu – “Demons and Wizards” (1972) 006 Traveller In Time (3:25) 007 Easy Livin' (2:37) 008 Circle Of Hands (6:26) 009 Rainbow Demon (4:25)
UFO - z albumu – “Phenomenon” (1974) 010 Doctor Doctor (4:13) 011 Space Child (4:01) 012 Rock Bottom (6:32) 013 Queen Of The Deep (5:44)
THIN LIZZY - z albumu – “Jailbreak” (1976) 014 Jailbreak (4:04) 015 Romeo And The Lonely Girl (3:58) 016 Emerald (4:05) 017 The Boys Are Back In Town (4:30)
Pełny czas: 77:34
Przy okazji prezentacji plakatu Pila Lynotta postanowiłem przywołać wspomnienie o prawdziwie rockowych i żywiołowych koncertach tej grupy na przykładzie fragmentu jej koncertu z 1976 r., a więc sprzed 40 lat. Na zachowanym filmiku możemy zobaczyć zespół na żywo i usłyszeć cztery nagrania zespołu Thin Lizzy: Jailbreak, Emerald, Boys Are Back, Rosalie/Cowboy Song.
Przez żywiołowość rozumiem tutaj tylko dosłownie prawdziwie energetyczny rock, bez broni laserowej, ognia, striptizerek i innych cudów jakie często można zobaczyć na innych koncertach rockowych. Jak widać po tym fragmencie koncertu Thin Lizzy z okresu albumu "Jaibreak" ("Ucieczka z więzienia") można było grać dobrego rocka nie uciekając się do tanich sztuczek z tapirowaniem członków zespołu na dziwki, czy tworzeniem dziwacznych scenicznych dekoracji.
Wracając jednak do samej składanki, to powiem, że przygotowałem ją z myślą o prezentacji zespołów tzw. dru8giej ligi rocka lat 70. co należy przez to rozumieć wspomniałem już przy okazji opisu do plakatu z Philem Lynottem. Wybrałem na nią cztery zespoły - dzisiaj uważane za klasyków rocka równych ówczesnym największym, a więc np. Led Zeppelin - i cztery ich przełomowe płyty. w jednym wypadku (Budgie) był to debiut ("Budgie" z 1971 r.), w pozostałych kolejne płyty w dyskografiach tych wykonawców, ale takie, które przyniosły im sławę. Spośród nich wybrałem: “Demons and Wizards” (1972) grupy Uriah Heep, “Phenomenon” (1974) zespołu UFO i wspomniany już “Jailbreak” (1976) zespołu Thin Lizzy.
Obecnie są to zespoły już trochę zapomniane, nie tyle przez dawnych fanów, co przez obecną pop kulturę i mało popularne wśród młodzieży. W czasach mojej młodości, a więc na przełomie lat 70 i 80. XX w., wszystkie z nich były jednak bardzo znane nawet w komunistycznej Polsce. Wszystkie z nich reprezentowały nut prostego rockowego grania, na bazie hard rocka z rozładowującymi napięcie balladowymi lub piosenkowymi wstawkami na albumach. Z powodu charakteru i w miarę przystępnego repertuaru były zarazem ulubionymi twórcami muzyki rockowej głównie męskiej części ówczesnej młodzieży.
Fanami UFO i Thin Lizzy byli głównie "chłopcy z zawodówek", a fanami Uriach Heep i Budgie "chłopcy z liceów". To oczywiście uproszczony podział, ale faktem jest, że w szkole w Żorach do jakiej wówczas chodziłem mało który z moich kolegów nie znał i nie był fanem zespołu UFO.
Z kolei do dzisiaj pamiętam namiętny list uczniów jednego z warszawskich liceów do redakcji "Świata Młodych" od której domagali się zamieszczenia w gazecie zdjęcia ich ulubionego zespołu Uriah Heep bez którego nie mogą żyć. Zgodnie z ich życzeniem w jednym z kolejnych numerów pisma ukazało się takie zdjęcie.
Obecnie wszystkie te zespoły i wymienione płyty należą do klasyki rocka. Jak ten czas szybko mija, a z nim nasze życie!