Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Led Zeppelin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Led Zeppelin. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2023

Posłuchajmy razem Vol.61

 

001 QUEEN - Brighton Rock (5:11)
002 QUEEN - Killer Queen (3:01)
003 QUEEN - Now I'm Here (4:14)
004 QUEEN - In The Lap Of The Gods... revisited (3:46)
005 LED ZEPPELIN - The Song Remains The Same (5:30)
006 LED ZEPPELIN - D'Yer Mak'er (4:23)
007 LED ZEPPELIN - The Ocean (4:31)
008 DEEP PURPLE - Highway Star (6:08)
009 DEEP PURPLE - Maybe I'm A Leo (4:52)
010 DEEP PURPLE - Smoke On The Water (5:42)
011 DEEP PURPLE - Lazy (7:23)
012 BLACK SABBATH - Sabbath Bloody Sabbath (5:45)
013 BLACK SABBATH - Sabbra Cadabra (5:58)
014 BLACK SABBATH - A National Acrobat (6:13)
015 BLACK SABBATH - Killing Yourself to Live (5:42)

Pełny czas: 78:48

W załączniku utwór "Killer Queen" zespołu Queen z programu Top Of The Pops TV BBC z 1974 r.
https://www.youtube.com/watch?v=2ZBtPf7FOoM

czwartek, 24 stycznia 2019

Posłuchajmy razem Vol. 14

 001 LED ZEPPELIN - Whole Lotta Love (5:34)
       - nagranie z albumu “Led Zeppelin II” (1969)
002 LED ZEPPELIN - Black Dog (4:57)
       - nagranie z albumu “Led Zeppelin IV” (1971)
003 BLACK SABBATH - War Pigs (7:58)
004 BLACK SABBATH - Fairies Wear Boots (6:14)
       - nagrania z albumu “Paranoid” (1970)
005 DEEP PURPLE - Speed King (5:53)
006 DEEP PURPLE - Hard Lovin' Man (7:11)
       - nagrania z albumu “In Rock” (1970)
007 BUDGIE - Breadfan (6:11)
       - nagranie z albumu “Never Turn Your Back on a Friend” (1973)
008 BUDGIE - In For The Kill (6:32)
       - nagranie z albumu “In for the Kill” (1974)
009 OZZY OSBOURNE - Over The Mountain (4:32)
010 OZZY OSBOURNE - Diary Of A Madman (6:16)
       - nagrania z albumu “Diary of a Madman” (1981)
011 MOTORHEAD - Ace Of Spades (2:50)
012 MOTORHEAD - We Are The Road Crew (3:13)
       - nagrania z albumu “Ace of Spades” (1980)
013 RUSH - Tom Sawyer (4:34)
014 RUSH - YYZ (4:26)
       - nagrania z albumu “Moving Pictures” (1981)

Pełny czas: 76:47

Ten zestaw poświęciłem na utwory będące klasyką hard rocka i heavy metalu. To wybrane nagrania z z okresu od końca lat 60. do początku 80. z różnych płyt kilku czołowych w większości brytyjskich wykonawców tego nurtu. W zestawie tym pominąłem nagrania umieszczone już na innych składankach, a także takie które nie odpowiadały koncepcji ciężkiego brzmienia tej płyty. Wybrałem oczywiście nagrania, które najbardziej cenię w tym stylu, a nie takie które należałoby tutaj umieścić z powodu tego że są znane i lubiane.

Do teledysku wybrałem koncertową wersję z epoki utworu „Fairies Wear Boots” („Wróżki noszą botki”) z 1970 r. Ten utwór zawsze najbardziej mnie fascynował na albumie „Paranoid” z którego pochodzi. Szczególnie podoba mi się jego niesłychanie naturalna motoryka spotęgowana pełną pasji grą całego zespołu.
Utwór do posłuchania pod adresem:
https://www.youtube.com/watch?v=2TTJs5oLVak

sobota, 27 października 2018

Posłuchajmy razem Vol. 4

       BRUCE SPRINGSTEEN
        – “Darkness on the Edge of Town” (1978)
001 Adam Raised a Cain (4:34)
       ALICE COOPER – “School's Out” (1972)
002 School's Out (3:30)
       GENESIS
       – “...And Then There Were Three...” (1978)
003 Burning Rope (7:09)
       KANSAS – “Point of Know Return” (1977)
004 Closet Chronicles (6:34)
       WISHBONE ASH – “Wishbone Ash” (1970)
005 Errors of my Way (6:57)
       THE ALLMAN BROTHERS BAND
       - “Idlewild South” (1970)
006 In Memory of Elizabeth Reed (6:56)
       BLUE OYSTER CULT – “Imaginos” (1988)
007 Blue Oyster Cult (7:18)
       BLACK SABBATH – “Master of Reality” (1971)
008 Solitude (5:02)
       LED ZEPPELIN – “Presence” (1976)
009 Tea for One (9:26)
       THE DOORS – “L.A. Woman” (1971)
010 Riders of the Storm (7:09)
       KING CRIMSON – “Red” (1974)
011 Starless (12:16)

Pełny czas: 77:14

Podobnie jak poprzednio zebrałem tutaj pojedyncze nagrania z różnych płyt. Wszystkie one kiedyś tam dawno temu bardzo mi się spodobały, więc słucham ich do dzisiaj.  Cechą wspólną wszystkich z nich jest powolne tempo i nastrój refleksji.

Jednym z najbardziej lubianych przeze mnie utworów jest kompozycja "Adam Raised a Cain” Bruce'a Springsteena (choć ogólnie za bardzo za nim nie przepadam), stąd to ona jest w załączniku muzycznym.
https://www.youtube.com/watch?v=upWttjG49Fk

środa, 24 października 2018

Posłuchajmy razem Vol. 2

       KING CRIMSON
        – „In the Court of the Crimson King” (1969)
001 21st Century Schizoid Man (7:21)
       RAINBOW - “Rainbow Rising” (1976)
002 Stargazer (8:26)
       NAZARETH
        – “Close Enough for Rock 'n' Roll” (1976)
003 Telegram (7:46)
       LED ZEPPELIN – “Presence” (1976)
004 Achilles Last Stand (10:25)
       BLACK SABBATH – “Sabotage” (1975)
005 Megalomania (9:46)
       DEEP PURPLE – “In Rock” (1970)
006 Child in Time (10:14)
       PINK FLOYD
       - “A Collection of Great Dance Songs” (1981)
007 One of These Days (5:49)
008 Money (6:45)
009 Sheep (10:21)

Pełny czas: 77:29

Główną myślą przewodnią jaka mi przyświecała na tej składance było to, aby zgromadzić tutaj moje ulubione nagrania o odcieniu hard rockowym, bo przecież nie wszystkie były ciężkim rockiem w sensie dosłownym. To oczywiście zestaw dla Kogoś, którego młodość przypadła na przełom lat 70 i 80. XX w., stąd wykonawcy i utwory pochodzą głównie z dekady lat 70.

Album „In the Court of the Crimson King” z 1969 r. zespołu KING CRIMSON uważany jest – i to słusznie – za jedną z najważniejszych płyt w dziejach muzyki popularnej. Otwiera go kompozycja „21st Century Schizoid Man” („Schizofrenik XXI wieku”) jakby podsumowująca wszystko to, co było charakterystyczne dla świata i muzyki XX w. Zgiełkliwy pomruk na początku tego utworu i wykrzykiwane schizofreniczne teksty katują ucho tka samo jak hitlerowcy więźniów w obozach koncentracyjnych, a system kapitalistyczny pracowników 50 lat później.

Nagrany z monachijską orkiestrą symfoniczną utwór „Stargazer” („Marzyciel”) grupy RAINBOW niesie z sobą taki stopień intensywności przeżycia i duchowości, że dosłownie czuje się barwy tęczy w dłoni widoczne na okładce z albumu z którego pochodzi. To nagranie wciąż robi ogromne wrażenie na każdym słuchaczu, nawet jak nie przepada on za symfonicznym hard-rockiem.

Kompozycja „Telegram” zespołu NAZARETH jest jednym z najsłynniejszych nagrań tego szkockiego kwartetu, a także dowodem jego pewnego rozdwojenia jaźni. Czemu tak uważam, bo po początkowym, bardzo wciągającym hard rockowym początku, w połowie czasu trwania nagle przechodzi w piosenkowy ton, co w przeszłości naprowadziło mnie do błędnego wniosku, że chyba podczas emisji w Polskim Radio musiała się nałożyć jakaś fala i zamiast dalszej części kompozycji NAZARETH na taśmie nagrała mi się jakaś błaha piosenka. Dopiero po latach zrozumiałem, że to nagranie zostało tak po prostu skomponowane.

Równie motoryczny i bardziej spójny jest utwór “Achilles Last Stand” („Ostatnia walka Achillesa”) nawiązujący do mitologii greckiej i pochodzący z albumu „Presence” z 1976 r. – jednej z mniej docenianych płyt zespołu LED ZEPPELIN. Nagranie to od początku do końca nie pozostawia słuchaczowi czasu na oddech i dosłownie czuć w nim zgiełk pola bitewnego i tętent koni, w czym główna zasługa sekcji rytmicznej tego zespołu.

Częściowo wyciszyć się można przy kompozycji „Megalomania” zespołu BLACK SABBATH. Grupa znajdowała się wówczas na rozdrożu i na fali sukcesu albumu „Sabbath Bloody Sabbath” dążyła do urozmaicenia kompozycji, co się jej najczęściej udawało. Jednak wraz ze wzrostem finezji studyjnej zatracała stopniowo swój oryginalny dziki i ciężki styl. Największą wadą tej kompozycji jest nie tyle sam utwór, co sposób jego nagrania i obróbki studyjnej. Moim zdaniem jest mało klarowna przez co utwór ten wiele traci na przejrzystości. Ale nawet pomimo tych wad, kompozycja ta zawsze wciąga mnie swym niepowtarzalnym i niepokojącym nastrojem.

Następny w kolejności jest absolutny klasyk, czyli utwór “Child In Time” z albumu „In Rock” zespołu DEEP PURPLE. Ta kompozycja jest obowiązkową składową każdego zestawienia najbardziej kanonicznych nagrań w historii muzyki rockowej. Decyduje o tym przekonujący wokal Iana Gilgana, a także wzorcowe solówki gitarowe Ritchie Blackmore’a z riffami które wpłynęły na cały gatunek. Duże znaczenie mają też liczne zmiany dynamiki, a także bardzo klarowne brzmienie całości. Utworu tego słuchałem w młodości tak wiele razy, że taśma na której był nagrany uległa rozmagnesowaniu.

Na zakończenie umieściłem trzy kompozycje zespołu PINK FLOYD: „One of These Days”, „Money” i „Sheep” z albumu składankowego “A Collection of Great Dance Songs” wydanego w 1981 r., a więc w przeddzień ostatecznego rozpadu zespołu z Rogerem Watersem jako liderem. Utwór „Money” znalazł się tutaj w inaczej zmiksowanej wersji stworzonej przez Davida Gilmoura w 1981 r. Każde z tych nagrań jest dobre samo w sobie, a dla mnie mają one jeszcze to znaczenie, że kojarzą mi się z określonym etapem mojej młodości. W sumie dość nietypowy ciężki utwór „One of These Days” („Jeden z tych dni”) usłyszałem jako pierwszy z ogromnego dorobku PINK FLOYD, stąd przez pewien czas uważałem, że to zespół hard rockowy. Z kolei kompozycja „Money” („Pieniądze”) znajdowała się na jednej z pierwszych płyt winylowych jakie niegdyś pożyczyłem do przegrania. Z kolei utwór „Sheep” („Owce”) był mi bliski, bo znajdował się na pierwszej zachodniej płycie winylowej jaką w ogóle kupiłem.

W linku ponadczasowe na granie "Telegram" grupy Nazareth.
https://www.youtube.com/watch?v=Rrvjm7cBWCA

niedziela, 21 października 2018

Posłuchajmy razem Vol. 1

SKŁADANKA
Posłuchajmy razem Vol. 1

       BLACK SABBATH – „Heaven And Hell” (1980)
001 Children of the Sea (5:35)
       RAINBOW – “Rainbow Rising” (1976)
002 Run with the Wolf (3:48)
003 Starstruck (4:06)
       DEEP PURPLE – “Machine Head” (1972)
004 Pictures of Home (5:08)
       DEEP PURPLE – singiel (1972)
005 When a Blind Man Cries (3:33)
       BUDGIE
       – “Never Turn Your Back on a Friend” (1973)
006 Baby Please Don't Go (5:30)
007 Parents (10:25)
       LED ZEPPELIN
        – “In Through the Out Door” (1979)
008 All My Love (5:51)
009 I'm Gonna Crawl (5:30)
        THE ROLLING STONES
        – “It's Only Rock 'n Roll” (1974)
010 Time Waits For No One (6:38)
011 If You Really Wont To Be My Friend (6:17)
       WISHBONE ASH – “Wishbone Ash” (1970)
012 Blind Eye (3:43)
013 Phoenix (10:27)

Pełny czas: 77:00

Czemu na tej płycie zamieściłem takie a nie inne nagrania? Bo akurat te mi się od dawna podobają i kojarzą z czasami młodości.
"Childeren of The Sea" to nagranie z klasycznego albumu "Heaven And Hell" wydanego w 1980 r. po zmianie wokalisty w BLACK SABBATH. Obecnie ta płyta to klasyk, ale wówczas, czyli te 35 lat temu dla wielu odejście Ozzy Osbourne'a z tej grupy było końcem Sabbath.

Dwa kolejne nagrania: "Run with the Wolf" (3:48) i "Starstruck" (4:06) pochodzą z jednej z najlepszych płyt w historii hard rocka, albumu "Rainbow Rising" (1976) zespołu RAINBOW. Jak pisał w epoce jeden z krytyków, Ronnie James Dio dorównał tutaj swoim głosem karkołomnym solówkom gitarzysty Ritchie Blackmore'a, a nawet przekrzyczał monachijską orkiestrę symfoniczną.

Nieco przytłumione, a przy tym nietypowe nagranie "Pictures of Home" (5:08) pochodzi z  klasycznego albumu albumu "Machine Head" zespołu DEEP PURPLE, ale nawet obecnie należy do niej popularnych nagrń tego zespołu. Natomiast utwór "When a Blind Man Cries" (3:33) został nagrany w tym samym czasie co wspomniana płyta, ale wydano go tylko na singlu, stąd był dość trudno dostępny. Dopiero potem wznawiano go na różnych składankach. Podoba mi się jego trochę przygnębiający nastrój.

Kolejne dwa nagrania: "Beaby Please Don't Go" (5:30) i "Parents" (10:25) pochodzą z uwielbianej w Polsce płyty pt.: "Never Turn Your Back on a Friend" (1973) walijskiego tria BUDGIE .

Do wysoko ocenianych wśród krytyków i słuchaczy nie należy z kolei  ostatni studyjny album LED ZEPPELIN pt.: "In Through the Out Door" (1979) z którego bardzo  lubię utwory: "All My Love" (5:51) i "I'm Gonna Crawl" (5:30). Mnie z kolei się te nagrania odpowiadają.

Nie najlepiej oceniana jest też przez krytyków płyta zespołu THE ROLLING STONES pt.: "It's Only Rock'n Roll (1974) z której podchodzą dwa nastrojowe nagrania: "Time Waits For No One" (6:38) i "If You Really Wont To Be My Friend" (6:17). W obu utworach Mick Taylor dał solówki w santanowskim stylu znacznie bardziej finezyjne, niż to, co na co dzień tworzył Keith Richards.

O tym jak bardzo mi się te nagrania już kiedyś podobały niech świadczy fakt, że w młodości, a zwłaszcza w latach 1980-1982 słuchałem ich na okrągło, tak wiele razy, że taśma na której były nagrane uległa rozmagnesowaniu.

Na koniec zostawiłem dwa nagrania obecnie już nieco zapomnianego zespołu WISHBONE ASH z jego debiutanckiej płyty "Wishbone Ash" (1970). Jednak o ile rozbudowany utwór "Phoenix" (10:27) był dość często grany na koncertach i jest powszechnie znane i uznane, to mnie bardziej zawsze podobał się mniej promowany utwór "Blind Eye" (3:43) oparty na pięknym i melodyjnym bluesowo hardrockowym feelingu.

W załączniku nagranie "When a Blind Man Cries" grupy Deep Purple.


https://www.youtube.com/watch?v=9_Iq9CWuqMM

Posłuchajmy razem Vol. 105

             VOIVOD – “Nothingface” (1989) 001 Nothingface (4:14) 002 Missing Sequences (5:49) 003 Inner Combustion (3:48) 004 Into My Hyper...