KING CRIMSON
– „In the Court of the Crimson King” (1969)
001 21st Century Schizoid Man (7:21)
RAINBOW - “Rainbow Rising” (1976)
002 Stargazer (8:26)
NAZARETH
– “Close Enough for Rock 'n' Roll” (1976)
003 Telegram (7:46)
LED ZEPPELIN – “Presence” (1976)
004 Achilles Last Stand (10:25)
BLACK SABBATH – “Sabotage” (1975)
005 Megalomania (9:46)
DEEP PURPLE – “In Rock” (1970)
006 Child in Time (10:14)
PINK FLOYD
- “A Collection of Great Dance Songs” (1981)
007 One of These Days (5:49)
008 Money (6:45)
009 Sheep (10:21)
Pełny czas: 77:29
Główną
myślą przewodnią jaka mi przyświecała na tej składance było to, aby
zgromadzić tutaj moje ulubione nagrania o odcieniu hard rockowym, bo
przecież nie wszystkie były ciężkim rockiem w sensie dosłownym. To
oczywiście zestaw dla Kogoś, którego młodość przypadła na przełom lat 70
i 80. XX w., stąd wykonawcy i utwory pochodzą głównie z dekady lat 70.
Album
„In the Court of the Crimson King” z 1969 r. zespołu KING CRIMSON
uważany jest – i to słusznie – za jedną z najważniejszych płyt w
dziejach muzyki popularnej. Otwiera go kompozycja „21st Century Schizoid
Man” („Schizofrenik XXI wieku”) jakby podsumowująca wszystko to, co
było charakterystyczne dla świata i muzyki XX w. Zgiełkliwy pomruk na
początku tego utworu i wykrzykiwane schizofreniczne teksty katują ucho
tka samo jak hitlerowcy więźniów w obozach koncentracyjnych, a system
kapitalistyczny pracowników 50 lat później.
Nagrany z
monachijską orkiestrą symfoniczną utwór „Stargazer” („Marzyciel”) grupy
RAINBOW niesie z sobą taki stopień intensywności przeżycia i duchowości,
że dosłownie czuje się barwy tęczy w dłoni widoczne na okładce z albumu
z którego pochodzi. To nagranie wciąż robi ogromne wrażenie na każdym
słuchaczu, nawet jak nie przepada on za symfonicznym hard-rockiem.
Kompozycja
„Telegram” zespołu NAZARETH jest jednym z najsłynniejszych nagrań tego
szkockiego kwartetu, a także dowodem jego pewnego rozdwojenia jaźni.
Czemu tak uważam, bo po początkowym, bardzo wciągającym hard rockowym
początku, w połowie czasu trwania nagle przechodzi w piosenkowy ton, co w
przeszłości naprowadziło mnie do błędnego wniosku, że chyba podczas
emisji w Polskim Radio musiała się nałożyć jakaś fala i zamiast dalszej
części kompozycji NAZARETH na taśmie nagrała mi się jakaś błaha
piosenka. Dopiero po latach zrozumiałem, że to nagranie zostało tak po
prostu skomponowane.
Równie motoryczny i bardziej spójny jest
utwór “Achilles Last Stand” („Ostatnia walka Achillesa”) nawiązujący do
mitologii greckiej i pochodzący z albumu „Presence” z 1976 r. – jednej z
mniej docenianych płyt zespołu LED ZEPPELIN. Nagranie to od początku do
końca nie pozostawia słuchaczowi czasu na oddech i dosłownie czuć w nim
zgiełk pola bitewnego i tętent koni, w czym główna zasługa sekcji
rytmicznej tego zespołu.
Częściowo wyciszyć się można przy
kompozycji „Megalomania” zespołu BLACK SABBATH. Grupa znajdowała się
wówczas na rozdrożu i na fali sukcesu albumu „Sabbath Bloody Sabbath”
dążyła do urozmaicenia kompozycji, co się jej najczęściej udawało.
Jednak wraz ze wzrostem finezji studyjnej zatracała stopniowo swój
oryginalny dziki i ciężki styl. Największą wadą tej kompozycji jest nie
tyle sam utwór, co sposób jego nagrania i obróbki studyjnej. Moim
zdaniem jest mało klarowna przez co utwór ten wiele traci na
przejrzystości. Ale nawet pomimo tych wad, kompozycja ta zawsze wciąga
mnie swym niepowtarzalnym i niepokojącym nastrojem.
Następny w
kolejności jest absolutny klasyk, czyli utwór “Child In Time” z albumu
„In Rock” zespołu DEEP PURPLE. Ta kompozycja jest obowiązkową składową
każdego zestawienia najbardziej kanonicznych nagrań w historii muzyki
rockowej. Decyduje o tym przekonujący wokal Iana Gilgana, a także
wzorcowe solówki gitarowe Ritchie Blackmore’a z riffami które wpłynęły
na cały gatunek. Duże znaczenie mają też liczne zmiany dynamiki, a także
bardzo klarowne brzmienie całości. Utworu tego słuchałem w młodości tak
wiele razy, że taśma na której był nagrany uległa rozmagnesowaniu.
Na
zakończenie umieściłem trzy kompozycje zespołu PINK FLOYD: „One of
These Days”, „Money” i „Sheep” z albumu składankowego “A Collection of
Great Dance Songs” wydanego w 1981 r., a więc w przeddzień ostatecznego
rozpadu zespołu z Rogerem Watersem jako liderem. Utwór „Money” znalazł
się tutaj w inaczej zmiksowanej wersji stworzonej przez Davida Gilmoura w
1981 r. Każde z tych nagrań jest dobre samo w sobie, a dla mnie mają
one jeszcze to znaczenie, że kojarzą mi się z określonym etapem mojej
młodości. W sumie dość nietypowy ciężki utwór „One of These Days”
(„Jeden z tych dni”) usłyszałem jako pierwszy z ogromnego dorobku PINK
FLOYD, stąd przez pewien czas uważałem, że to zespół hard rockowy. Z
kolei kompozycja „Money” („Pieniądze”) znajdowała się na jednej z
pierwszych płyt winylowych jakie niegdyś pożyczyłem do przegrania. Z
kolei utwór „Sheep” („Owce”) był mi bliski, bo znajdował się na
pierwszej zachodniej płycie winylowej jaką w ogóle kupiłem.
W linku ponadczasowe na granie "Telegram" grupy Nazareth.
https://www.youtube.com/watch?v=Rrvjm7cBWCA
Zestawy moich ulubionych utworów pogrupowane tak, aby każda tworzyła oddzielną płytę składankową CD
środa, 24 października 2018
Posłuchajmy razem Vol. 2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Posłuchajmy razem Vol. 98
001 AFFINITY - Coconut grave (2:37) 002 AFFINITY - My joy (5:05) 003 AFFINITY - I am and so are you (3:34) 004 RARE BIRD - What You Want T...
-
001 WISHBONE ASH - Silver Shoes (6:38) 002 WISHBONE ASH - Persephone (6:58) 003 WISHBONE ASH - Lady Jay (5:56) 004 WISHBONE ASH - F.U.B.B....
-
001 JIMI HENDRIX - Foxy Lady (3:19) 002 JIMI HENDRIX - Manic Depression (3:42) 003 JIMI HENDRIX - Red House (3:44) 004 JIMI HENDRIX - Can ...
-
THE DOORS – “The Doors” (1967) 001 Break On Through (To The Other Side) (2:29) 002 Soul Kitchen (3:35) 003 The Crystal Ship (2:34) 00...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz